Korona Kielce po raz kolejny zmienia sztab – szwedzki trener przygotowania motorycznego Philip Garvö odchodzi z klubu. Decyzja została ogłoszona w mediach społecznościowych wczoraj, a w pożegnalnym oświadczeniu Garvö podkreślił, że jego serce pozostanie żółto‑czerwone.

Co się stało?

Philip Garvö, urodzony 17 sierpnia 1993 roku w Szwecji, poinformował o zakończeniu współpracy z Koroną po niecałym roku pracy. W poście na oficjalnym profilu klubu napisał: „Chciałbym przekazać Kibicom Korony, że moje serce pozostanie żółto‑czerwone. Jestem więcej niż wdzięczny za wszystkie chwile, które tu przeżyłem.” Klub podziękował za jego zaangażowanie i życzył powodzenia w dalszej karierze.

Dlaczego to ważne dla Korony?

Garvö przybył do Kielc po doświadczeniach w Szwecji, Finlandii i Belgii, wnosząc nowoczesne metody treningowe. Jego odejście zostawia lukę w dziale przygotowania motorycznego, zwłaszcza że poprzedni szef, Martin Bielec, odszedł w połowie 2025 roku, a jego miejsce objął Jarosław Kulczyk. Bez stabilnego zaplecza kondycyjnego zespół może mieć problemy z utrzymaniem intensywności w kolejnych meczach, co jest istotne przy walce o utrzymanie w lidze.

Jak wygląda sytuacja sportowa?

Obecnie Korona Kielce zajmuje 11. miejsce w Ekstraklasie z 43 punktami po 34 spotkaniach (11 zwycięstw, 10 remisów, 13 porażek). Klub strzelił 40 bramek i stracił ich tyle samo, co daje zerowy bilans bramkowy. Ostatni wynik to remis 1‑1 z Cracovią Kraków z 23 maja 2026 roku. Ostatnie pięć spotkań przyniosło formę DWLDD – jedną wygraną, trzy remisy i jedną porażkę, co nie daje wiele pewności co do dalszych losów.

Co dalej?

Klub nie podał jeszcze nazwiska nowego trenera przygotowania motorycznego, ale według wewnętrznych źródeł poszukuje specjalisty z doświadczeniem w pracy nad wytrzymałością i regeneracją. Decyzja musi zapaść szybko, aby nie zakłócić przygotowań do kolejnych meczów. Kibice liczą na to, że nowy pracownik utrzyma wysokie standardy wprowadzane przez Garvö i pomoże zespołowi wyjść z strefy spadkowej.

Co mówią kibice?

Na fanpage’u Korony pojawiły się setki komentarzy. Wielu wyraziło wdzięczność za poświęcenie Garvö, podkreślając jego pozytywną energię i profesjonalizm. Inni wyrażają obawy, że brak ciągłości w dziale przygotowania może wpłynąć na wyniki w drugiej połowie sezonu. Jedno jest pewne – serce kibiców pozostaje przywiązane do żółto‑czerwonych barw, niezależnie od zmian w sztabie.

Czy to koniec?

Choć pożegnanie trenera przygotowania motorycznego to nie koniec sezonu, to sygnał, że klub stoi przed wyzwaniami organizacyjnymi. Zespół musi utrzymać formę, a nowy specjalista będzie kluczowy w walce o każdy punkt. Dla Korony Kielce najważniejsze jest, by w kolejnych tygodniach nie stracić impetu i utrzymać pozycję powyżej strefy spadkowej.